Tak emocjonującego starcia chyba nikt ze zgromadzonych osób w bydgoskiej Łuczniczce się nie spodziewał. Ponad trzy godziny gry udowodniły jak ogromna determinacja jest w obydwu zespołach i jak wielka determinacja towarzyszyła temu spotkaniu.
Premierowa partia zaczęła się bardzo dobrze dla żółto-czarnych, które prowadziły 5:1. Gospodynie tak szybko jak zaczęły tracić kontakt z Sokolankami, tak szybko go nawiązały, po czym gra zaczęła toczyć się punkt za punkt, z minimalną przewagą Sokolanek. Przy stanie 11:9 dla Mogilna, w polu serwisowym Pałacu pojawiła się Foucher i pozostała w nim do wyniku 14:12, kiedy to przejście wywalczyła skutecznym blokiem Paulina Brzoska. Gdy tablica wyników wyświetlała wynik 22:17, mogło się wydawać, że bydgoszczanki spokojnie „dowiozą” pierwszego seta, ale nic z tych rzeczy! Sokolanki doprowadziły do remisu po 23, pokazując niesamowite zaangażowanie, jednak w grze na przewagi zabrakło skuteczności oraz szczęścia. Partia ta zakończyła się wynikiem 27:25 i na prowadzenie w meczu wyszły gospodynie.
Druga partia już w pierwszej akcji przyniosła długą wymianę, zakończoną skutecznym atakiem mogilnianek. Gra toczyła się punkt za punkt, a większa przewaga pojawiła się przy wyniku 10:7 dla Sokoła, żeby po kilku akcjach zmienić się o 180 stopni i plus trzech punktach na korzyść Pałacu (19:16). Pierwszą piłkę setową miały gospodynie, jednak jak się okazało – wynik 24:23 był dopiero początkiem niesamowitych emocji w tym secie! Szansa na wygranie partii przechodziła z rąk do rok, jednak żadna z drużyn nie była w stanie postawić przysłowiowej kropki nad „i”. Żółto-czarne nie wykorzystały czterech piłek setowych, sztuka ta udała się gospodyniom, ale dopiero w piątej próbie, wygrywając 33:31.
Sokolanki musiały postawić wszystko na jedną kartę, aby przedłużyć i tak już długo trwający mecz. Sztuka ta się udała, bo w trzecią partię weszły wybornie, prowadząc 8:2. Jednak jak szybko zyskały przewagę, tak szybko ją straciły, a bydgoszczanki doprowadziły do remisu po 8. Gra zaczęła ponownie toczyć się punkt za punkt, jednak cały czas o krok z przodu były mogilnianki, które w kluczowej części seta były bardziej skoncentrowane i przede wszystkim skuteczne. Z bardzo dobrej strony zaczęła się pokazywać Maria Tsitsigianni, która co raz nękała rywalki swoimi atakami. Zakończenie seta przypadło jednak Aleksandrze Cygan, która skutecznym atakiem przypieczętowała wygraną 25:18, a tablica wyników wskazywała już tylko 2:1 dla bydgoszczanek.
Czwarty set zaczął się od równej gry z obydwu stron, ale ponownie na większą przewagę jako pierwsze wyszły żółto-czarne (10:6). Status quo zostało jednak podtrzymane i gospodynie wyrównały, a nawet wyszły na jednopunktowe prowadzenie. O tym, że będzie to kolejny niesamowicie emocjonujący set było wiadomo już na jego półmetku, gdzie obydwa zespoły robiły wszystko, aby zakończyć lub przedłużyć to starcie. Końcówka ponownie należała do Sokolanek! Jeszcze lepszą partię rozegrała Tsitsigianni, a seta skutecznym atakiem zakończyła Wiktoria Kowalska, co oznaczało piątą – decydującą partię.
W tie-break’u wszystko zmieniało się jak w kalejdoskopie. Najpierw dwa punkty na plus dla gospodyń, po chwili remis i dwa oczka przewagi Sokolanek, tylko po to, aby za chwilę ponownie odwrócić wynik. Jako pierwsze piłkę meczową miały gospodynie, które jednak jej nie wykorzystały, ale jak się okazało było to tylko chwilowe przesunięcie zakończenia spotkania, gdyż druga piłka przy stanie 15:14 była nieskuteczna po stronie Sokoła, co dało końcowy tryumf Pałacowi.
Najlepszą zawodniczką spotkania została wybrana Eleni Baka, która zdobyła dla swojego zespołu 20 punktów. Wtórowała jej Marta Pol – środkowa zapisała na swoim koncie 17 punktów z czego, aż 7 blokiem. Dwucyfrową zdobyczą po stronie gospodyń mogą pochwalić się również Victoria Foucher (14) oraz Dominika Witowska (13).
W szeregach żółto-czarnych klasą dla samej siebie była Maria Tsitsigianni, która zdobyła 27 punktów z czego 24 skutecznym atakiem. Drugą punktująca była Agnieszka Cur-Słomka z 15 zdobytymi punktami, natomiast 12 oczek dołożyła Paulina Brzoska, a 10 Emilia Pinczewska.
Metalkas Pałac Bydgoszcz – Sokół & Hagric Mogilno 3:2 (27:25, 33:31, 18:25, 23:25, 16:14)